O ile o karuzeli podatkowej słyszał praktycznie każdy, choć może nie zawsze do końca zdajemy sobie sprawę z tego co to tak naprawdę jest, o tyle o procederze neutralizacji dokumentów tak głośno z reguły już nie jest, a więc i nasza wiedza na ten temat jest nieco bardziej ograniczona.

Neutralizacja dokumentów jest bowiem bardzo specyficznym procederem, charakterystycznym i znanym tylko branży transportowej, który choć wprost zakazany nie jest, może zostać uznany za przestępstwo, granica pomiędzy legalnym działaniem, a naruszeniem prawa jest więc w tym przypadku bardzo cienka.

Neutralizacja dokumentów odnosi się, może dotyczyć, tylko jednego rodzaju dokumentu, a mianowicie Międzynarodowego Listu Przewozowego CMR. CMR to dokument, który stanowi potwierdzenie zawarcia umowy o przewóz, na jego podstawie odbywa się przewóz ładunku.

Zgodnie natomiast z obowiązującymi regulacjami to nie spedytor podpisuje list, lecz czyni to nadawca. W liście CMR umieszcza się z kolei między innymi dane dotyczące nadawcy, przewoźnika, odbiorcy, towaru, terminu realizacji usługi, miejsca nadania, kosztów związanych z przewozem, itp. Co do zasady wszystkie strony mają możliwość wnoszenia zmian w liście przewozowym, jednakże za szkody i koszty wynikające z podania złych lub niejasnych danych odpowiada nadawca.

Zgodnie bowiem z regulacjami prawa przewozowego, zabrania się nadawcy umieszczania w liście przewozowym i innych dokumentach danych i informacji niezgodnych ze stanem faktycznym, za taki czyn przewidziana jest kara administracyjna.

Neutralizacja dokumentów polega natomiast na sporządzeniu nowego dokumentu CMR, który zawiera inne dane niż pierwotny dokument, zmieniane są przede wszystkim dane dotyczące nadawcy/odbiorcy lub miejsca załadowania/przeznaczenia. W pierwszym odczuciu taka praktyka wydaje się naganna, w praktyce jednakże uzasadniana zwykle jest tajemnicą handlową, gdyż stosując proceder neutralizacji dokumentów w bardzo łatwy sposób można ukryć, kto towar wysłał bądź skąd towar został wysłany, oraz kto jest jego odbiorcą i jakie jest miejsce jego przeznaczenia. Neutralizacja listu przewozowego CMR może jednakże stać się przestępstwem, sytuacja taka zaistnieje, gdy w transakcji biorą udział tylko dwie osoby, a więc sprzedawca i nabywca.

Poza potencjalną odpowiedzialnością karną, neutralizacja listu CMR może również doprowadzić do problemów z urzędem skarbowym i możliwością rozliczenia podatku.

Jak zostało powyżej wskazane, w wyniku neutralizacji zmienione mogą zostać dane dotyczące miejsca nadania towaru oraz miejsca przeznaczenia, a informacje te mają zasadniczy wpływ np. dla wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów, która z kolei jest oprocentowana zerową stawką procentową.

Może się bowiem zdarzyć, że sprzedawca jest przekonany, że dokonał wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów gdyż np. sprzedał towar z Polski do Niemiec, jeśli jednak list przewozowy CMR sprzedaży tej nie odzwierciedla prawidłowo, gdyż zostało zmienione państwo dostawy z Niemiec na Polskę, wówczas w ogóle nie doszło do wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów i towar powinien zostać opodatkowany według zasad ogólnych czyli stawką 23%.

Sprzedawca oczywiście nie wie, że do takiej sytuacji doszło, a nieprawidłowości wykazane mogą zostać dopiero przez urząd skarbowy, gdy zakwestionowany zostanie zaistniały obrót.

W takiej sytuacji organy podatkowe domagają się, aby transakcje zostały opodatkowane na zasadach ogólnych, sprzedawca więc VAT będzie musiał zapłacić, choć tak naprawdę od nabywcy kwoty równej podatkowi nie uzyskał.

Neutralizacja dokumentów oddziaływać również może na nabywców, gdyż w sytuacji, gdy transakcja zostanie zakwestionowana, nabywca nie będzie mógł odliczyć podatku naliczonego VAT z danej faktury, gdyż faktura ta nie będzie znajdowała potwierdzenia w innych dokumentach i nie będzie odpowiadać stanowi faktycznemu.

Jak wynika z powyższego nawet uczciwy sprzedawca/nabywca może paść ofiarą oszustwa i to w sposób nieświadomy. Niestety bardzo rzadko przedsiębiorca dowie się o tym fakcie wystarczająco wcześnie by móc sytuację wyjaśnić, lecz zwykle dowiaduje się o tym dopiero wówczas, gdy organ podatkowy zakwestionuje rozliczane faktury.

Takiego ryzyka oczywiście nie można zupełnie wyeliminować, jednakże można je znacznie zminimalizować, co znacznie łatwo można zrobić, gdy identyfikuje się potencjalne ryzyko i gdy ma się świadomość, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. A gdy już taka sytuacja się zdarzy to nie jest to sytuacja, która nie ma wyjścia, gdyż można się z niej wybronić, wykazując, że jest się ofiarą, a nie sprawcą.

Nie daj się wkręcić w „neutralizację” dokumentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 + 1 =